Po dwóch wygranych we Wrocławiu, w poniedziałek 17 maja Śląsk przegrał z Arką na wyjeździe, co zdławiło nadzieje kibiców na szybki awans. Choć Wrocławianie dobrze zaczęli ten mecz, gospodarze grali jak równy z równym i imponowali skutecznością rzutów z dystansu.
Szybkie faule podstawowych graczy
W pierwszej, jeszcze wyrównanej kwarcie, po dwa faule złapali od razu podstawowi rozgrywający Kadre Gray i Kyrell Luc. To miało duży wpływ na grę w obronie WKS-u. Do tego Śląsk w całym meczu miał bardzo niską skuteczność w rzutach za dwa punkty i słabą za trzy.
W rezultacie pierwsza kwarta skończyła się wyjściem Arki na prowadzenie 28:24.
W drugiej kwarcie wrocławscy koszykarze ruszyli do boju, by odrabiać straty, ale mimo intensywnego naporu nie byli skuteczni. A rywale czuli się coraz pewniej i efekt tego było widać na tablicy punktowej. Na przerwę Śląsk schodził z jeszcze większą stratą – 48:38.
Kolejna faza meczu nie układała się po myśli podopiecznych trenera Jacka Winnickiego. Co prawda w trzeciej kwarcie udało się im zmniejszyć stratę do 5 punktów, ale Arka szybko odskoczyła o 7 punktów, więc rezultat był mizerny. Ostatecznie gospodarze jeszcze bardziej powiększyli dystans kończąc 66:54.
Ostatnia część meczu minęła pod znakiem zrywu Śląska, który znowu zmniejszył różnicę punktową. Kiedy wydawało się, że Wrocławianie wreszcie złapią rywala, gdy zbliżyli się do Gdynian na zaledwie siedem punktów, szybka odpowiedź Kamila Łączyńskiego z Arki rozwiała wszelkie wątpliwości. Tego dnia Śląsk musiał uznać wyższość rywali. Ostatecznie przez m.in. kiepską celność Wrocławianie przegrali 86:75.
To są play-offy, dla Arki to był mecz o wszystko. Gratuluję im zwycięstwa, doprowadzili do stanu 2-1. Rolą trenerów jest przeanalizowanie tego i wspólnie z zawodnikami znalezienie recepty na środę. Arka wygrała zasłużenie. Nie było takiego momentu, żeby ich złamać na kilka minut i złapać rytm. Dwa faule Graya i Luca szybko wpłynęły na naszą obronę. W tym dniu defensywa nie była taka, jaką byśmy sobie wymarzyli. Musimy dostosować się do sytuacji po powrocie Barbitcha.Jacek Winnicki, trener Śląska Wrocław
W ekipie Śląska najlepiej wypadli Jakub Nizioł (17 punktów, 7 zbiórek, 5 asyst) i Jakub Urbaniak (15 punktów, 7 zbiórek).
Arka Gdynia - Śląsk Wrocław - 20 maja. Gdzie oglądać transmisję meczu na żywo?
Co dalej? W ćwierćfinałach play-off Orlen Basket Ligi gra się do trzech zwycięstw. Na razie Śląsk prowadzi z Arką 2:1. Jeśli wygra następne spotkanie, awansuje do półfinału.
Spotkanie z Arką Gdynia koszykarze zaczną o godz. 18 w środę 20 maja w Gdyni w na Polsat Plus Arenie przy ul. Górskiego 8. Transmisję będzie można śledzić w telewizji na kanale Polsat Sport 2 i na kanale YouTube Orlen Basket Ligi.
Jeśli Śląsk nie wygra czwartego meczu z Arką w ćwierćfinałach, dojdzie do jeszcze jednego spotkania, które zadecyduje o tym, która drużyna awansuje do dalszych rozgrywek. Wówczas areną starcia Śląsk – Arka ponownie będzie hala Orbita we Wrocławiu. Piąty mecz będzie w takiej sytuacji rozegrany w sobotę 23 maja.
Niespodzianka w rywalizacji King - Zastal
Tymczasem w grupie, gdzie walkę toczą potencjalni rywale Śląska lub Arki, doszło do ciekawej sytuacji. King Szczecin, który po zasadniczej fazie rozgrywek był na drugim miejscu w tabeli, na razie przegrywa po trzech spotkaniach (1:2) w rywalizacji z Zastalem Zielona Góra (8 pozycja w tabeli).
Trzeci mecz Zastal rozstrzygnął na swoją korzyść 84:70. Było to drugie spotkanie z rzędu, które wygrali Zielonogórzanie.